grudnia 03, 2020

Świąteczne swetry - hit czy kicz?

Wielkimi krokami zbliżają się Święta Bożego Narodzenia. Uroczysty i rodzinny czas, w którym większość z nas spotyka się przy jednym stole. W tym roku są one napewno wyjątkowe, bo wszyscy dostaliśmy w prezencie "koronę", przez którą ich aura jest niepewna, a nawet przepełniona strachem. Aby jednak nie poddawać się tej ponurej narracji, proponuję przypomnieć sobie świąteczne tradycje i rytuały, a w tym jednen z moich ulubionych, o którym chciałabym dzisiaj napisać. Jak wszyscy wiemy Święta, to czas przepełniony małymi gestami, które składają się na uroczystość tego okresu. Spotykamy się zazwyczaj w rodzinnej atmosferze, dzieląc się opłatkiem i biesiadując przy uginających się od pysznych potraw stołach. Większość z nas ubiera choinkę, a niektórzy nawet robią świąteczne porządki. Spróbujmy i w tym roku, mimo wielu przeciwności stworzyć świąteczną atmosferę, nawet jeśli nie wszystkim nam będzie dane uczestniczyć w uroczystej kolacji. Z pomocą przychodzi nam pewien micro trend, który pojawił się już 3 lata temu. To właśnie w roku 2017-stym powstała fantastyczna tradycja, która wyjątkowo przypadła do moich modowych zainteresowań. Dzięki niej wciąż możemy oddać się "magi świąt, pomimo przeciwności. Trzy lata temu ludzie postanowili, że przez 3 dni Świąt Bożego Narodzenia nie będa tylko ubierać choinki, ale też i ubiorą siebie  Na sklepowych półkach, pomiędzy bombkami wszelakich kolorów i rozmiarów, pomiędzy świątecznymi bibelotami zaczęły pojawiać się świąteczne swetry usłane motywami bałwanów i reniferów, cieplutkie golfy ozdobione świątecznymi wzorami, czy kardigany z fikuśnymi guzikami w kształcie Świętego Mikołaja. Czemu by nie w ten sposób uczcić tegoroczne święta? Jest to świetny pomysł dla każdego. Dla tych, którzy niestety będa musieli spędzić święta samotnie, może być fajnym pomysłem na prezent, szczególnie, kiedy sami kupimy sobie podobny i podeślemy zdjęcie. Może nie będziemy mogli podzielić się opłatkiem, ale stworzymy coś, dzięki czemy mimo odległości będziemy mogli poczuć wspólnote i rodzinność tych świąt. Dla tych, którym uda się przy stole zasiąść - kto nie wolałby, zamienić opinającej, wyprasowanej na kant koszuli na mięciutki i wygodny sweter, który mimo swojej zabawowej formy, będzie równie uroczysty. Rodziny mogą ubrać się w zestawy, w których każdy ma taki sam sweter, aby jeszcze bardziej podkreślić, istotę bliskości, która jest tak ważna. Jest to też świetny pomysł na własną świąteczną kreacje, którą możemy "podkręcić" komplementując z odpowiednimi dodatkami. O jakich dodatkach mowa? Tak naprawdę mimo swojej nieco patetycznej roli, świąteczny uniform jest dosyć "elastycznym" elementem garderoby, który pasuje do większości stylizacji - zarówno męskich, damskich jak i dziecięcych. Dzięki takiej kreacji możemy wciąż zachować elegancki, lecz nie do końca formalny, co za tym idzie, bardziej komfortowy i rodzinny styl. Aby dopełnić nasz świąteczny kostium, możemy podkreślić oczy białymi kreskami, ubrać kolczyki(jakie na przykład?) Dla bardziej odważnych pań, czerwona szminka może nadać ten ostateczny szlif. Jeśli planujemy ubrać spódnicę (jaką??), to idealnie komponować się z nią będą buty(jakie??) z długimi cholewkami. Efekt murowany!  Dla panów, którzy jednak chcą zachować elegancki ubiór, świąteczny krawat lub muszka może się okazać miłym, zaskakującym dodatkiem. Panowie. Wielu z was pewnie zastanawia się, czy to hit, czy kicz. Raczej trudno znaleźć tego typu kreacje na wybiegach znanych domów mody, jednak ten trend wpisaliśmy sobie sami w naszą tradycję, więc czemu miałby być mniej wart? To kreatywna, krótkoterminowa, kolorowa i odpowiednia do czasu i miejsca forma kultywowania świąt, więc czemu by jej nie zachować? Moim zdaniem to świetny pomysł nie tylko na prezent, ale też na to, abyśmy wszyscy manifestowali istotę tych świąt, które dla wielu z nas będą bardzo trudne. Jeśli takim sweterkiem wywołasz chociaż jeden uśmiech na czyjejś twarzy, to czemu miałby to być kicz? Po za tym popatrzcie na te różne kompozycje, czy one faktycznie wydają się wam kiczowate?
Redagowała: Natalia Sulich 

Wpis ten powstał do magazynu Żurawina. 
Ten i kolejne artykuły możesz przeczytać tutaj: Żurawina 🥰

Obserwuj profil i bądź na bieżąco! 

Karilla

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Dziękuję za komentarze i odwiedziny!
Do zobaczenia :)