lutego 28, 2020

Dbaj o siebie!

Dbaj o siebie!
𝗗𝗯𝗮𝗷 𝗼 𝘀𝗶𝗲𝗯𝗶𝗲!


Nie piszę tu tylko o paznokciach czy rzęsach co miesiąc. O kremach do twarzy czy kremach pod oczy.

Omawiam również takie zagadnienia jak traktowanie innych ludzi, komfort psychiczny czy rozwój osobisty...


Każdy z wymienionych powyżej aspektów jest cholernie ważny. Każdy z nas podchodzi do tego w inny sposób. I, na litość Boską, nie zapominajcie o tym!


Niejedna z Was mogłaby powiedzieć "to niemożliwe"!

Dzieci, rodzina i inne obowiązki...

Ok, rozumiem. Ale mogę się też z tym nie zgodzić.


Możesz wyglądać pięknie i promiennie zawsze, kiedy tylko tego zechcesz. Czuć się wyjątkowa nawet w swoim samochodzie, który jest bez pasażerów. To, jak Ty stworzysz swoją "aurę", zależy tylko od Ciebie!


I uwierz mi! To, co ubierasz, to jak się prezentujesz ma ogromny wpływ na to, jakie masz samopoczucie.


Niewyprasowana koszula na rozmowę o pracę albo niewłożenie jej do spodni lub zapięcie krzywo guzików może zaważyć na Twoim sukcesie.
Możesz mi pisać o tym, że nie jest to dla Ciebie istotne. Ok. Dla wielu też może nie być. Ale są też tacy, którzy zwrócą na to uwagę.

Nie wiesz, na kogo trafisz. Nigdy!

To jak wyglądasz, daje Ci więcej pewności siebie, powoduje tym samym większe zarobki.

Jako element codziennego życia, codziennego szczęścia.

Jak się polubić? Zadbaj o siebie. Zadbaj o swój umysł, ciało, dietę, szafę.

Pewnie sobie pomyślisz: „ciekawe czy ona tak dba o wszystko? Czy codziennie świetnie wygląda w różnych sytuacjach, czy używa kremów, zmywa makijaż na noc”.

Odpowiem Wam bardzo chętnie! I na pewno nie mam zamiaru nic ukrywać.

Owszem, zdarza mi się nie zmyć makijażu. Bardzo rzadko, ale tak. Uważam, że każdemu mogło się to przydarzyć. I nie będę Wam ściemniać, że mi nie.

Kremy pod oczy i kremy do twarzy… Już bardzo długo mam wprowadzony nawyk ich używania. Kiedyś wcale tego nie robiłam. Do czasu, kiedy moja bardzo dobra koleżanka, która zna się na doborze kremów i innych kosmetyków, powiedziała mi, co mam używać i jak mam używać. WSZYSTKO!
Ja nie jestem osobą, która lubi się malować i która uważała, że mojej skórze jest to potrzebne. Teraz wiem, że jest i to bardzo! Gdy K. dobrała mi kremy do twarzy, pod oczy, kwas hialuronowy oraz inne kosmetyki przeznaczone do mojego typu skóry, wszystko bardzo się zmieniło, miała rację. Teraz po zmyciu makijażu robię to, co mi powiedziała. Dała mi instrukcję, w której wszystko wyjaśnione jest krok po kroku. I polecam, aby dbać o ten aspekt naszej urody.

Co z moją dietą? Jak tylko ciężej zaczynam się czuć, mocno staram się i zmieniam to, jak jem, co jem i ile jem. Obecnie długo pracuję nad dietą vege. Mam super kumpelę, która podsyła mi przepisy. Utworzyłyśmy swoją grupę na Messengerze o nazwie „przepisy” i tam mi wysyła to, co sama robi. Ja muszę iść do sklepu kupić produkty, wrócić do domu, a następnie to przyrządzić (ostatnio coraz więcej robię w kuchni )
Tak poza tym lubię również zjeść ze znajomymi kebaba czy coś z „maka”. To chyba normalne? Ale wszystko ma swój umiar. Po prostu. Każdy z nas sam sobie wyznacza granice.

Wróćmy do ubrań.
Prasuję wszystko! Wszystko, co widzę, że jest pogniecione i nadaje się pod żelazko. Swetry, spodnie, koszule, apaszki. Każdą niewyprasowaną rzecz zobaczę z kilometra. I nie wyobrażam sobie, żeby w pogniecionych spodniach, swetrze czy innych rzeczach wyjść na zewnątrz. Pogniecione i wyjęte z szafy, a pogniecione, bo wysiadłaś z samochodu - da się rozróżnić.

A na konie jeżdżę tak...
Często widzicie na moim IS czy relacji na FB, że jadę do stajni. Jak w stajni wyglądać i czuć się pięknie? Może to nie do pomyślenia (hahaha) ale ja np. jeżdżę w czarnych dresach, czarnym golfie, białej kurtce oraz białych butach, dodatkowo mam różowe okulary - muchy i różową torebkę. Taka była moja stylizacja z dzisiejszego dnia. I uwierz mi, czuję się pięknie i wyglądam (podobno ;p) też super. 😊
Jak to robię? Kurtkę i buty zawsze można wyprać. I nie panikuję, że się ubrudzę, bo to jest przecież normalne! Pierwsze karmienie dzisiaj, samym chlebem... Zostałam zaczepiona (w kurtkę) pięknym, karym pyskiem. "Mnie też daj... Ja też chcę!" 😀
Czułam się super, spędziłam ekstra czas i wyglądałam na koniec też nie najgorzej. Co najlepsze, połączyłam "ładnie się ubrać" z "nie zmarznąć".

To, jak czujemy się w swoich stylizacjach jest najważniejsze. Jak już połkniemy "bakcyla" i po przeglądzie szafy będziemy świetnie radziły sobie z dobraniem ubrań w zestawy, to pójdzie już tylko z górki.

Co do rzęs, to wcale ich sobie nie robię. Jednak absolutnie ich nie krytykuję. Sama lubię, lecz nie odczuwam takiej potrzeby. Czerpię też przyjemność z chodzenia bez makijażu. Ale szminka to obowiązek. ^^

Paznokcie?
Jakiś czas temu dostałam od znajomych zestaw do robienia sobie pazurków w domu. Nawet nieźle mi szło. Ale... przepiłowałam swoją płytkę i teraz będę męczyła się z długością paznokcia do czasu, kiedy się nie zregenerują. Niestety…
Kiedyś robiłam u kosmetyczki i przedłużałam. Niemniej od jakiegoś czasu bardzo stawiam na naturalną płytkę z odrobiną położonej hybrydy.

Co do ludzi i komfortu psychicznego.
Mocno jestem za tym, że jeśli ktoś ma inne priorytety w życiu niż swoje cele, plany i marzenia, to się wycofuję. Stawiam na spędzanie czasu z ludźmi, którzy wiedzą czego chcą w życiu. Od których mogę się czegoś nauczyć, czerpać wiedzę na różne tematy. Bezinteresownie, ze zwyczajnej chęci wiedzy i rozszerzenia poglądów na różne tematy.

Jeśli chcesz się sobie podobać, zacznij wprowadzać sobie powoli korzystne nawyki. Jeśli Wprowadź zmiany w swojej garderobie. Urozmaicaj kolory, dodaj nowe fasony. Trochę mody, która jest szalona. Próbowałaś?


Szalenie ważne jest to, jak wyglądasz nawet na zakupach w galerii handlowej. Tym samym pracujesz na swój wizerunek. #bądźpięknakażdegodnia #olsztyn #dbajosiebie Karilla




Karilla