maja 04, 2018

Mój drugi dom.

W domu czujemy się bezpiecznie, odpoczywamy, czytamy książki, jemy wspólne posiłki... Mogłabym tak wymieniać i wymieniać. Na ranczo, gdzie to tu właśnie przygotowałam kolejne zdjęcia, czuję się dokładnie tak samo. Dodatkowo spędzam tu czas na świeżym powietrzu i w gronie najlepszych przyjaciół - zwierząt. Lepiej nie można sobie wyobrazić odpoczynku. Ranczo to dosyć specyficzne miejsce z każdej strony. Zawsze śmiejemy się ze znajomymi, że gdy w mieście jest zimno na ranczo, jest zimno trzy razy bardziej. A gdy w mieście jest gorąco, u nas jest upał. Ale mimo tego zawsze jest tu świetna atmosfera. Większość ludzi która odwiedza to miejsce pierwszy raz, wraca... Do tak magicznego miejsca nie ma sposobu aby nie wrócić. Coś nadzwyczajnego, prawdziwego i naturalnego. To tu spędziłam ogrom czasu, na nauce wielu rzeczy. Czy to jazda konna, czy nawet i praca samej nad sobą. Nauka pracy z ludźmi, ze zwierzętami. Nauka robienia rzeczy które w życiu są bardzo przydatne. Ach mogłabym tak opowiadać i opowiadać. Kocham to miejsce! Kto nie był serdecznie zapraszam
A już jutro wyruszam do Stadniny Koni Ferenstein!
Już się nie mogę doczekać! Jak kończyć majówkę i rozpoczynać sezon to tylko na grzbiecie konia <3 Kolejna na mojej liście jest Stadnina Koni Galiny! Ale powolutku... ;P

A wybrałam się na odwiedziny na ranczo w długiej spódnicy z mnóstwem kolorów i ze wzorem w kratę, ostatnio mój uuuulubiony. Kurteczkę dostałam od przyjaciółki na urodziny i nie mam pojęcia gdzie ją kupiła. Chodź najprędzej, w jednej z sieciowych sklepów. Bluzeczka, biała z falbanami, większy dekolt. Ciekawie dopasowała się ze spódnicą i została dopasowana razem z butami. Klipsy wyszukane w szafie babci. Okulary - allegro.
Dobrze zakończmy tą majówkę! ;)





Karilla

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za komentarze i odwiedziny!
Do zobaczenia :)

Copyright © 2016 Inspiration for women! , Blogger